Rano obudził mnie David. Byłam zdziwiona trochę jego widokiem.Pewnie już przyszedł, bo nie mógł się doczekać wylotu.
-Która już godzina ? - zapytałam trochę jeszcze zaspana
-Po 10.Szykuj już się bo trzeba śniadanie zjeść i jeszcze pół godziny dojazdu do lotniska, pośpiesz się-powiedział z wyszedł z pokoju
Wstałam z łóżka i poszłam do łazienki.Zrobiłam poranna toaletę i makijaż. Ubrałam się w wcześnie przygotowane ubrani, czyli krótkie czarne spodenki, bluzkę na ramiączkach z napisem ''I love You'' i do tego czerwone conversy.Włosy związałam w niedbałego koczka.Wszystko zajęło mi 30 min.Wyszłam z łazienki i poszłam do pokoju. Przypomniało mi się, że przez to wszystko nawet nie pożegnałam się z Lili.Bałam się że się obrazi. Postanowiłam, że zadzwonię do niej jak już będę w Londynie.Zeszłam do kuchni, gdzie przy stole siedział tata z Davidem i jedli śniadanie. Czasami zastanawiałam się dlaczego mój tata tak dobre dogaduje się z moim przyjacielem.No ale cóż mi to nie przeszkadzało w żadnym wypadku.Usiadłam koło taty i zaczęłam jeść kanapki przez nich przygotowane.Mówiąc przez nich mam na myśli Davida, tata nigdy nie umiał gotować.Do tej roboty miał dwie lewe ręce, za to David gotował jak prawdziwy kucharz.Kiedy już zjedliśmy śniadanie tata zaczął pakować walizki do bagażnika w samochodzie, a ja najpotrzebniejsze rzeczy do torebki czyli : telefon,mp4,błyszczyk,tusz do rzęs,pieniądze,bilety itp.Po 10 min. byliśmy wszyscy gotowi do wyjazdu.Na lotnisko dojechaliśmy po 25 minutach, tata nie chętnie się ze mną żegnał no ale w końcu musiał mnie puścić ze swoich objęć.
-Pa księżniczko- powiedział prawie z łzami w oczach jednak ciągle z uśmiechem na twarzy- i pamiętajcie macie się zachowywać przyzwoicie, żadnych głupich wygłupów - dodał
-Obiecuję Panu, że zaopiekuje się Sophie jak najlepiej będę mógł.- odpowiedział David
Kiedy wchodziliśmy do samolotu widziałam jak tacie chce się płakać.Starał się to ukryć lecz znam go już na tyle dobrze, że wiedziałam o nim wszystko.
Cały lot do Londynu z Davidem przegadaliśmy praktycznie o tym co będziemy tam robić,jak będzie fajnie,jaki przygody nas spotkają...słuchaliśmy także muzyki i tak zleciały te 3 godziny lotu. Nie mogłam się doczekać aż zobaczę to przecudowne miasto,atrakcji no i jeszcze ciocię ;p
Po wyjściu z samolotu, szukałam cioci.Miała czekać na nas z wielką kartką.
-Tak,mam ją -krzyknęłam do Davida i pociągnęłam go za sobą
Ciocia rzeczywiście trzymała wielką kartkę z napisem '' SOPHIE & DAVID ''. Na sam widok nawet jej się ucieszyłam.Od pogrzebu mamy jej nie widziałam,a więc trochę minęło czasu . Podbiegliśmy do cioci, oczywiście pierwsze co zrobiła to uściskała mnie tak mocna,że myślałam że mnie zaraz udusi. Następnie przywitała się z Davidem i poszliśmy w stronę parkingu gdzie zaparkowała swoje auto. No nie powiem było dość duże i ładne. Sądziłam że ciocia jest tak sobie bogata, ale jak to mój tata mówi '' nie oceniaj książki po okładce '' Od lotniska do domu cioci jechaliśmy ok. 20 min.Zauważyłam że dojechaliśmy praktycznie po sam koniec Londynu.trochę mnie to zdziwiło nie powiem, bo sądziłam że mieszka w centrum.Wysiedliśmy z auta i naszym oczom ukazał się piękny,duży 2 piętrowy dom z ogrodem i basenem. Tego się po cioci nie spodziewałam.
-Wow- to było jedyne słowo na które było mnie stać.Zaniemówiłam jednym słowem
-To tu pani mieszka ? -zapytał David tak samo zdziwiony jak ja
-A tak, a i mam jedną małą proźbę- spojrzeliśmy na nią pytająco-A dokładniej do ciebie Davidku, nie mów do mnie pani tylko ciocia.Słyszałam, że dla mojego szwagra jesteś jak syn,a dla Sophie jak brat.
-Tak to prawda ciociu, cieszymy się że mamy kogoś takiego jak on- odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy
Zaprowadziła nas na swoją posiadłość, otworzyła nam drzwi a naszym oczom ukazało się piekne wnętrze. Musze przyznać że było urządzone nowocześnie.Meble w kolorze białym, kremowym i jasnym brązowym.Przyznaję to wszystko razem wyglądało ślicznie.
-A więc witajcie w moim skromnym domku.- powiedziała ciocia, cicho się przy tym śmiejąc
Zaprowadziła nas po chwili do swoich pokoi,były na przeciwko siebie. Kiedy weszłam do mojego po prostu oniemiałam.
Ściany były w kolorze fioletowym i beżowym.Obok wielkiego okna stało wielkie drewniane łóżko a na nim fioletowo- biała pościel i sterta poduszek. Nad łóżkiem wisiał napis ''Kiss me'', na drugiej ścianie rysunek wielkiego radia i słuchawek, na trzeciej ścianie drzwi a obok nich były napisane były nazwy moich ulubionych zespołów.Za to na ostatniej ścianie były wielkie drzwi prowadzące na balkon.Pod jedną ścianą stało biurko i reszta mebli a na ścianie gdzie były drzwi na holl były jeszcze dwoiste drzwi.jedne prowadziły do własnej łazienki a drugie do garderoby.Tak wreszcie miałam garderobę i własną łazienkę.No nie na długo ale miałam. To był wymarzony pokój, był prześliczny. Postanowiłam się rozpakować i się trochę odświeżyć poprzez szybki prysznic,a następnie zejść na dół na obiado- kolację.Przy posiłku trochę rozmawialiśmy, ciocia była dla nas bardzo miła.
Ściany były w kolorze fioletowym i beżowym.Obok wielkiego okna stało wielkie drewniane łóżko a na nim fioletowo- biała pościel i sterta poduszek. Nad łóżkiem wisiał napis ''Kiss me'', na drugiej ścianie rysunek wielkiego radia i słuchawek, na trzeciej ścianie drzwi a obok nich były napisane były nazwy moich ulubionych zespołów.Za to na ostatniej ścianie były wielkie drzwi prowadzące na balkon.Pod jedną ścianą stało biurko i reszta mebli a na ścianie gdzie były drzwi na holl były jeszcze dwoiste drzwi.jedne prowadziły do własnej łazienki a drugie do garderoby.Tak wreszcie miałam garderobę i własną łazienkę.No nie na długo ale miałam. To był wymarzony pokój, był prześliczny. Postanowiłam się rozpakować i się trochę odświeżyć poprzez szybki prysznic,a następnie zejść na dół na obiado- kolację.Przy posiłku trochę rozmawialiśmy, ciocia była dla nas bardzo miła.
-Wicie co ja chyba już położę, wiem że dopiero po 17 ale jestem strasznie zmęczona. A jeszcze mam zadzwonic do taty i Lili.-powiedziałam po czym udałam się do ''swojego'' pokoju
Po obdzwonieniu już taty i Lili, położyłam się na łóżku na chwilę rozmyślając nad swoim życiem itp.Jak się okazało nie położyłam się na chwilkę, tylko usnęłam. Spałam w ubraniach na łóżku aż do rana.
Eh...mi osobiście nie podoba się ten rozdział.Końcówka jest moim zdaniem nie za fajna, ale wybaczcie spieszyłam się pisałam to już po 2 wieczorem :D Komentujcie i reklamujcie dalej naszego bloga ;p
Dobranoc ;d;d
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz